środa, 30 września 2015

Co to był za weekend..

Kolejna notka na blogu, i to już drugi post, w którym wystąpię w sesji. Tym razem fotografem też była pani Veronika Orlik, której z całego serca dziękuję za poświęcony czas i cierpliwość nie tylko do mnie. Zdjęcia były robione w Świnoujściu, podczas naszego Weekendu Zwycięzców.


Nie ma co więcej pisać, zapraszam do oglądania zdjęć! :)


















Lekki backstage :D












__________________

Tshirt gray- Cubus
Tshirt brown- Philip Russel
Jeans- Bershka
Jacket- H&M
Shoes- Nike













poniedziałek, 28 września 2015

Jak daję sobie radę?

Przez dłuższy czas wiele osób prosiło mnie, abym zrobiła post, w którym napiszę co daje mi motywację, siłę do działania i inspirację. Sama do końca nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, aż w końcu postanowiłam jednak napisać o tym na blogu. 

Z natury jestem leniem, więc ciężko mi znaleźć motywację. Pomysły przychodzą mi zwykle do głowy spontanicznie, bo taka właśnie jestem. Należę do osób żywych, dynamicznych i wybuchowych, a czasem nawet lekko szalonych, czerpię radość z życia, jestem optymistką.

Co do motywacji.. Muszę przyznać, że jestem leniem. Niestety. Mogłabym lenić się non stop, chociaż wiem, że to do niczego nie prowadzi. Na szczęście jestem osobą, która jeżeli się za coś zabierze, to zawsze stara się to zrealizować do końca. W życiu nie ma nic za darmo i trzeba ruszyć tyłek, by coś osiągnąć.

Motywacja do życia nie jest mi potrzebna, wystarczy sama ciekawość jego i świata. Nie mam poczucia, że życie to coś nieprzyjemnego, przez co zaciskam zęby i przechodzę, bo muszę. Jasne, bywa trudno, źle, ale bywa też dobrze. Takie jest życie. Żyję, bo chcę, bo wiem, że po coś tutaj jestem. Dla mnie motywacja oznacza cel, który muszę sobie znaleźć w trudnych, wręcz kryzysowych i nieprzyjemnych sytuacjach. Dla mnie życie jest jak najbardziej piękne, tylko czasem bywają gorsze chwile. Na co dzień głównie żyję szkołą, nauką, rodziną i znajomymi, więc nie będę pisać, że cały sens mojego istnienia ukryty jest w mojej pasji, jaką jest prowadzenie bloga. Żyję tak, aby być szczęśliwą, spełniać się, żyć w zgodzie sama ze sobą i innymi, marzyć, planować, wierzyć (przede wszystkim w siebie). To w sobie znajduję siłę w trudniejszych chwilach.

Postanowiłam wstawić tu trochę zdjęć, z których czerpię inspirację i które motywują mnie do pracy nad sobą. Mam nadzieję, że wam również pomogą ruszyć dupkę z kanapy!


Miłego oglądania 👌 !


















                     



            






środa, 26 sierpnia 2015

Nie taki wilk straszny..

Znalezione obrazy dla zapytania szkoła


Dzisiaj 26 sierpnia, już za tydzień będziemy siedzieć w szkolnych ławkach. Dla niektórych to stresujący okres, ponieważ przechodzą ze szkoły do szkoły. W takiej sytuacji byłam rok temu i chociaż myślałam, że będzie strasznie, to nie taki wilk straszny jak go malują. Oto kilka faktów o liceum.

Mniej wolnego czasu
Liceum to prawdziwy pożeracz czasu, ciągłe kartkówki i sprawdziany.

Matura, matura i... matura
To słowo słyszy się kilka razy dziennie na każdej lekcji, przygotuj się na to.

Utrudniona organizacja
Masz plany na jakiś czas do przodu, a tu wpada jakiś sprawdzian i wszystkie plany się walą. Normalka.

Pilnuj swojego nosa
Tutaj nauczyciel nie będzie chodził za Tobą, żebyś zaliczył sprawdzian, czy kartkówkę. To leży w Twoim interesie. Jeżeli nie przyjdziesz na najbliższe konsultacje, to automatycznie masz wpisywaną pałę i koniec kropka.

Wyglądaj, jak chcesz
To prawda, że w szkole średniej można więcej. Kolorowe włosy i paznokcie, makijaż i kolczyk w nosie- tutaj każdy wygląda jak chce. Oczywiście z umiarem.

Podwyższona poprzeczka
Liceum to nie przelewki, nie traktuje się nas już jak dzieci, ale jak dorosłe osoby. Ta szkoła uczy samodzielności i na pewno ciężej o dobre oceny, także przyłóż się do nauki (tutaj ocena dopuszczająca jest dopiero od 50%).

Zeszyt wygląda jak brudnopis
Nauczycieli to nie obchodzi, prowadzisz go dla siebie. Ważne żebyś notował, bo nie wszystkie informacje są zawarte w podręczniku.

Ustal priorytety
W szkole średniej nie da się ze wszystkich przedmiotów mieć 5. Tutaj najważniejsze są przedmioty wiodące, czyli te, z których będziesz zdawał maturę (np ja w pierwszej klasie miałam chemię, geografię, edb, fizykę itp jak w normalnym gimnazjum. W drugiej klasie będę miała wos, historię, języki i przyrodę).

Lans nie w tym miejscu
Nie bądź gimbusem, lansującym się ajfonem albo nowymi Nike. Lans nie ma tutaj miejsca, a ludzie prędzej czy później Ci to  wypomną.

Strasznie mało ocen
Sprawdziany są z konieczności, po prostu szkoda na to czasu. Nauczyciele częściej pytają ustnie. Wiadomo, że do liceum idzie się z własnej woli, po to żeby się uczyć.

Mam nadzieję, że rozwiałam kilka waszych wątpliwości. W praktyce nie wygląda to tak źle, ale na początku roku szkolnego można popaść w depresję. Ważne jest żeby w porę uświadomić sobie, że oceny nie zawsze świadczą o naszym poziomie wiedzy i warto uczyć się w miarę swoich możliwości.